Anže Grmek: Myślę, że dokonałem najlepszego wyboru i cieszę się, że to w Rzeszowie spędzę swój pierwszy sezon. Mamy bardzo silną drużynę
Data dodania: 08 listopad 2022 r. w kategorii: Kategoria główna

Następca Mateja Žagara, słoweńska nadzieja, talenciak – to tylko niektóre z określeń Anže Grmeka, 17-letniego zawodnika rodem ze Słowenii, który związał się z naszym klubem trzyletnim kontraktem. Anže to kolejny zawodnik, z którym porozmawialiśmy w ostatnim czasie, poruszając kilka interesujących wątków. Zapraszamy do lektury.

- Anže, witamy w Rzeszowie! Cieszymy się, że pierwsze ligowe kroki będziesz stawiał właśnie w naszym klubie. Na początek powiedz jak się czujesz?
- Dziękuję za miłe słowa i wszystkich bardzo serdecznie witam. Cieszę się, że mój pierwszy sezon spędzę właśnie tutaj i myślę, że dokonałem najlepszego wyboru na sam początek jazdy w Polsce. Nie mogę się doczekać pierwszych startów i już obiecuję, że dam z siebie wszystko.

- Można powiedzieć, że wchodzisz w nowy etap swojej kariery. Czy w związku z tym odczuwasz jakąś presję?
- Pierwszy sezon to coś nowego, tak naprawdę nie wiem jeszcze jak to wszystko funkcjonuje, ale mocno wierzę, że kiedy się przekonam polubię to wszystko. W zasadzie większej presji w związku z pierwszymi startami w nowym miejscu nie odczuwam. Wierzę, że będzie dobrze.

- Dotychczas nie miałeś okazji „kręcić kółek” przy Hetmańskiej 69. Zapytam inaczej –jesteś w stanie powiedzieć, czy jeździłeś na zbliżonym do naszego torze?
- Każdy tor ma swoją specyfikę i ciężko mi powiedzieć, czy któryś z tych owali, na których miałem okazję jeździć jest podobny. Rzeszowski tor i jego specyfikę znamy tylko z teorii - jest długi, a ja takie tory lubię, dlatego też myślę, że będzie mi odpowiadał.

- Wielu naszych Kibiców zapewne nie zna Twoich początków w żużlu. Jak one wyglądały?
- W zasadzie od najmłodszych lat sporty motorowe były mi bliskie. Na początek jeździłem na motocrossie. Natomiast jeśli chodzi o żużel i moją jazdę to muszę tu wspomnieć mojego tatę, który zabierał mnie na zawody, w których sam przez rok startował. Względy finansowe sprawiły, że zakończył ściganie. Ja swoją pierwszą jazdę na motocyklu zaliczyłem w wieku 9 lat, na motocyklach klasy 125cc. Z kolei w wieku 11 lat przesiadłem się na motocykle klasy 500cc. Tak po krótce wygląda moja historia.

- Teraz chciałbym Cię zapytać o rozwój i dyscyplinę żużla w Twoim kraju. Sport żużlowy jest wymagający pod różnymi względami, jednak patrząc na Twój kraj – Słowenię, wydaje się, że zostać żużlowcem w Polsce jest zdecydowanie łatwiej…
- Zdecydowanie to prawda. W Polsce już na samym starcie masz przewagę – dostęp do sprzętu, klubów sportowych i ludzi, którzy Ci pomogą. W Słowenii jest to zdecydowanie trudniejsze. Ja miałem szczęście, ponieważ mój tata bardzo dużo mi pomógł, jemu wszystko zawdzięczam. Także mój trener Franci Kalin, który uczy mnie wszystkiego od podstaw. Dlatego też zdecydowanie zgodzę się z tym co powiedziałeś.

- Wspominając o Słowenii nie sposób nie wspomnieć o najpopularniejszym żużlowcu z Twojej ojczyzny, mowa oczywiście o Mateju Žagarze. Macie kontakt ze sobą?
- Tak, Matej mieszka niedaleko mnie. Czasami się widujemy. Matej pomógł mi chociażby ze sprawami organizacyjnymi dotyczącymi moich początków w Polsce, gdyż jeszcze nie mam w tym aspekcie doświadczenia, za co mu bardzo dziękuję.

- Przejdźmy do kwestii dotyczących naszej drużyny. Jak z Twojej perspektywy oceniasz potencjał Texom Stali Rzeszów w sezonie 2023?
- Mamy bardzo silną drużyną, złożoną z wielu zawodników, a tym samym na pewno będziemy chcieli powalczyć o najwyższy cel. Na pewno każdy z nas da z siebie wszystko i wierzę, że wszystko ułoży się po naszej myśli.

- Ile motocykli będzie miał Anže Grmek do dyspozycji w sezonie 2023?
- W tej chwili mam dwa motocykle, ale zobaczymy jak to będzie wyglądać na początku sezonu. Całkiem możliwe, że uda się pozyskać jeszcze jeden przed startem sezonu 2023.

- Jakie cele, zarówno indywidualne i drużynowe stawiasz przed sobą w przełomowym dla Ciebie, 2023 roku?
- Indywidualnie chcę się dobrze zaprezentować w Mistrzostwach Europy U-19 oraz Mistrzostwach Świata U-21. W tym roku udało mi się awansować do finału IME U-19 w Nagyhalász, jednak występ w tych zawodach nie do końca mi wyszedł. Natomiast drużynowo, na pewno chcę dołożyć jak najwięcej punktów do dorobku drużyny i powalczyć z zespołem o zwycięstwo w 2. Lidze Żużlowej.

- Kibice bardzo gorąco powitali Cię na prezentacji. Chciałbyś im coś przekazać?
- Jeszcze raz chcę bardzo gorąco wszystkich powitać i dziękuję za miłe przyjęcie tutaj, w Rzeszowie. Zrobię wszystko, by dać Wam jak najwięcej radości i „torowych akcji”, które zapamiętacie. Co prawda, od startu sezonu dzieli nas jeszcze kilka miesięcy, ale wierzę, że ten czas upłynie bardzo szybko i zobaczymy się na stadionie.

Rozmawiał: Adrian Niemczak