Pracujemy nad tym, by dać Wam dużo radości.
Data dodania: 22 stycznia 2023 r. w kategorii: Kategoria główna

Nie ma co ukrywać – jeden z zawodników, którego Wy, Kibice bardzo polubiliście. W rozmowie sympatycznym Edą poruszyliśmy kilka kwestii. Na moment wróciliśmy do poprzedniego sezonu, omówiliśmy przygotowania i kwestie sprzętowe, a także cele zawodnika na kolejny sezon. Na koniec, Eda skierował słowo do Was. Zapraszamy do lektury.

- Eda, sezon 2022 na dobre zakończony, czas na jego podsumowanie już za nami. Szesnasta średnia w całej 2. Lidze Żużlowej i druga w naszej drużynie. Jak z perspektywy czasu, już na chłodno ocenisz miniony rok startów?
- Z minionego sezonu na pewno nie mogę być zadowolony. Do połowy sezonu miałem problemy sprzętowe, które przekładały się na brak zdobyczy punktowych. Natomiast druga część sezonu ułożyła się po mojej myśli, co także widać było w punktach. Mogę powiedzieć, że teraz już wiem nad czym muszę pracować, żeby od samego początku sezonu 2023 było dobrze. Mocno wierzę, że tak właśnie będzie.

- Cieszymy się, że w dalszym ciągu zostajesz z nami, natomiast po może nie wymarzonym, ale dobrym sezonie, zapewne pojawiły się oferty z innych klubów. Cieszymy się, że zostajesz z nami!
- Tak, przyznam, że pojawiły się zapytania z innych klubów. Zdecydowałem się pozostać w Rzeszowie, bo po tym roku spędzonym tutaj jestem zadowolony. Po zakończeniu sezonu porozmawialiśmy z klubem, szybko porozumieliśmy się i stąd taka decyzja.

- Poza polską ligą, zapewne wystartujesz jeszcze w swojej ojczyźnie – w Czechach. Czy poza tymi dwiema ligami możemy spodziewać się Ciebie na innych torach?
- Na ten moment są to te ligi o których wspomniałeś. Jeśli otrzymałbym propozycję startów z innych lig, to myślę, że zdecydowałbym się na taki krok. W moim przypadku im więcej startów, tym zdecydowanie lepiej i pewniej czuję się na torze i motocyklu.

- Powiedz proszę, jak będzie wyglądało Twoje zaplecze sprzętowe na nadchodzący rok startów. W jaką ilość nowego sprzętu zaopatrzysz swój garaż?
- Na pewno będę chciał się zaopatrzyć w sprzęt, przede wszystkim w przynajmniej jeden silnik. Na sezon przygotujemy dwa nowe motocykle, do tego dojdzie jeden z sezonu 2022, który będzie rezerwowym. Czas przerwy zimowej, poza przygotowaniami fizycznymi staram się przeznaczyć także na inwestycje sprzętowe i wierzę, że to „odda mi” dobrymi wynikami na torze.

- Przedstaw proszę naszym Kibicom troszkę zakulisowych informacji. W jakim stopniu ustawienia sprzętowe ze starszego, używanego już motocykla, można przenieść na nową maszynę? Wbrew pozorom nie jest to tak oczywiste, bo wiele mówi się o tym, że na dobrą sprawę każdy silnik jest inny, a nowe w tym przypadku nie zawsze jest gwarancją sukcesu.
- Tak naprawdę zawsze nabywając nowy silnik nie mamy wiedzy, jak on będzie reagował, jaką dyszę zastosować, jaki zapłon, czy też jakie zębatki. Tak jak wspomniałeś - nowy silnik nie zawsze jest gwarantem sukcesu, a idealnym przykładem tego jestem ja. W minionym sezonie miałem dwa nowe silniki, które mi nie pasowały, natomiast kiedy zdecydowałem się wrócić do motocykli, które stosowałem przed dwoma laty było zdecydowanie lepiej. Także nowy silnik to zawsze niewiadoma – może się zdarzyć tak, że spełni on oczekiwania zawodnika, a z drugiej, niepożądanej strony – może on okazać się „niewypałem”.

- Poza Tobą, w składzie naszej drużyny widnieje aż czternaście nazwisk. Powiedz, jak oceniasz potencjał drużyny, którą udało się zbudować?
- Mamy fajny skład, zbudowany z dobrych zawodników. Mam ogromną nadzieję i na pewno zrobimy ku temu wszystko, by powalczyć o jak najlepszy wynik – najpierw wykonać krok w postaci awansu do play-off, a później postarać się powalczyć o coś więcej.

-  Na pewno zastanawiałeś się już nad tym jakie cele stawiasz sobie na kolejny rok. Jak się one kształtują?
­
- Przede wszystkim chciałbym osiągać dobre rezultaty i dokładać jak najwięcej punktów do dorobku drużyny. Natomiast indywidualnie chciałbym meldować się w czołówce poszczególnych zawodów. Bardzo ważne, a może wręcz kluczowe będzie dla mnie złapanie stabilności, by nie zdarzały się takie zawody, w których przykładowo najpierw zdobędę trzy punkty, a za tydzień czternaście. Taka niestabilizacja nie jest dobra dla rozwoju zawodnika, także chcę jej uniknąć.

- Sezon coraz bliżej, ale niezmienne, od dłuższego czasu przygotowania fizyczne u Was – zawodników trwają. Na jakie aktywności stawiasz w tym okresie czasu?
- Jeśli chodzi o mnie i mój plan, to mogę powiedzieć, że przedstawia się on następująco: poniedziałek, środę i piątek przeznaczam na treningi indywidualne z trenerem, wtorki to bieganie, natomiast w czwartki jeżdżę na rowerze. Sobotę zostawiam sobie wolną, natomiast niedziela to basen lub sauna i regeneracja. Staram się urozmaicać treningi, by pracować nad jak najlepszą formą i być w stu procentach gotowym do sezonu.

- Co prawda poruszaliśmy już ten temat w przeszłości, jednak zapytam Cię jeszcze raz. Czy przez cały okres czasu, który minął od Twojej ostatniej poważnej kontuzji nie odczuwałeś jakichś jej skutków, przede wszystkim na torze, ale także w życiu codziennym?
- Decydując się na uprawianie tego sportu, niejako zgadzasz się na ryzyko jakie ze sobą niesie. Tak naprawdę nie ma zawodnika, który przez swoją karierę nie zmagałby się z większą, bądź mniejszą kontuzją. Jeśli chodzi o mój stan zdrowia, to czuję się dobrze, a po tamtej kontuzji nie ma już żadnego śladu.

- Chciałbyś coś przekazać naszym Kibicom?
- Jeszcze raz przepraszam za tamten słabszy sezon. Już pracujemy nad tym, by w tym roku poprawić wyniki i dać Wam jak najwięcej radości. Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia!

Rozmawiał: Adrian Niemczak