Kevin Wölbert: Mój występ był fatalny. Przede mną czas wytężonej pracy
Data dodania: 17 maja 2022 r. w kategorii: Kategoria główna

Piątkowe spotkanie z OK Bedemet Kolejarzem Opole przeszło już do historii jako pierwsze zwycięstwo naszej drużyny w sezonie 2022. Zawodnikiem, który nie zaliczy do udanych tych zawodów jest Kevin Wölbert, który w dwóch startach zdobył tylko jeden punkt. Po meczu porozmawialiśmy z niemieckim zawodnikiem.

W tym sezonie Kevin dobrze zaczął sezon, zdobywając 8 punktów z bonusem (2,2*,3,w,1) na otwarcie w Rawiczu. Następnie, w domowym meczu z drużyną z Poznania był najlepszym zawodnikiem naszej drużyny, zapisując przy swoim nazwisku 14+1 (2,3,2,3,2*,2). Zdecydowanie słabsze okazały się ostatnie dwa występy – wyjazdowy w Daugavpils, gdzie zdobył tylko 2 „oczka” (0,1,1,0), a także ostatni, domowy z Opolem, zakończony zdobyczą 1 punktu (1,0,-). Dla doświadczonego jazdą na drugoligowych torach zawodnika, który wielokrotnie meldował się na czołowych miejscach końcowej klasyfikacji zawodników to słabszy moment, który jak najszybciej będzie chciał poprawić. Co na gorąco powiedział Kevin po piątkowym meczu?
- Oczywiście był to fatalny występ, tak go mogę podsumować. Dzień przed meczem testowaliśmy kilka rzeczy w sprzęcie i wszystko działało bardzo dobrze. Niestety, w dniu meczu z Opolem warunki torowe okazały się być zupełnie inne. Tym samym wnioski wyciągnięte z treningu tak naprawdę nic nie dały. Co więcej mogę powiedzieć….

W kwestii toru przy Hetmańskiej, statystyki jednoznacznie wskazują, iż pola wewnętrzne na naszym domowym owalu są najbardziej sprzyjające startującym z nich zawodnikom. W poprzednim sezonie z pola A zwyciężono 28 biegów (37%), zaś z pola B triumfowano 22-krotnie (29%).
- Na tym torze są miejsca, bardziej wysuszone, które potrzebują więcej wody, a ponadto, zdecydowanym handicapem tego toru są wewnętrzne pola startowe, z których wygrywana jest większość biegów. Cóż, przed nami kolejne treningi, wspólnie z teamem będziemy bardzo mocno pracować, by wrócić, do tego co było na początku tego sezonu.

Zatem, czy piątkowy, słaby występ Kevina był spowodowany właśnie warunkami torowymi?
- Przyznam szczerze, że przez ostatnie lata jak tu przyjeżdżałem nie doświadczyłem takiego toru, jak w piątek. Chodziła tylko ścieżka po krawężniku. Mam nadzieję, że w następnych meczach będzie on standardowy, taki jak zawsze i będziemy wygrywać robiąc lepsze punkty.

Piątek, 13 maja okazał się być szczęśliwym dla naszej drużyny dniem. W dość specyficznym meczu, zakończonym po dziesięciu gonitwach zwyciężyliśmy wynikiem 30:28.
- Cieszę, się, że udało się wygrać pierwsze spotkanie w tym sezonie. Mecz potoczył się dla nas szczęśliwie, nasi zawodnicy zrobili dobrą robotę. Ja teraz będę chciał się w pełni skupić na swojej pracy, nie poddawać się i walczyć o punkty w kolejnych spotkaniach. Wszystkim Kibicom chcę bardzo mocno podziękować za wsparcie! – dodał na koniec nasz zawodnik.

Przed naszą drużyną piąte spotkanie tegorocznych rozgrywek 2. Ligi Żużlowej. W sobotę, 21 maja o godzinie 14:00 w wyjazdowym meczu zmierzymy się z Budmax-Stal Polonią Piła. Przypomnijmy, że nasi Kibice będą mogli obejrzeć ten mecz w telewizji CANAL+.

Rozmawiał: Adrian Niemczak