Łukasz Rojek: Jedziemy dla naszych Kibiców i chcemy zaprezentować się jak najlepiej
Nasi zawodnicy przygotowują się do niedzielnego spotkania, w którym o godzinie 17:00 zmierzymy się w rewanżowym starciu ze SpecHouse PSŻ-em Poznań. Przed wyjazdem do stolicy Wielkopolski porozmawialiśmy z prezesem klubu, Łukaszem Rojkiem.
- Prezesie, nie takiego przebiegu ostatnich meczów spodziewaliśmy się w ostatnich meczach, a szczególnie w ostatnim domowym meczu przeciwko Łotyszom…
- Ciężko, serce boli po tym co wydarzyło się w ostatnim meczu. Chłopcy potrenowali na naszym torze w przeddzień zawodów, jednak jak widać po wyniku, niektórzy z naszych zawodników nie spasowali się. Szanse na awans do fazy play-off mamy nadal i tym samym, zrobimy wszystko, żeby jechać dalej. Nie będę ukrywał, że troszkę jesteśmy załamani, ale będziemy pracować i trenować dalej, by w tych kolejnych meczach walczyć o zwycięstwa.
- Analizując spotkania naszej drużyny w tym sezonie wydaje się, że największym problemem naszego zespołu jest brak równej i stabilnej formy zawodników…
- W zasadzie już po drugim, czy też trzecim meczu widać było, że nie ma stabilizacji w naszym zespole – jedni raz jechali, a raz nie, a tym samym nie wiedzieliśmy na kogo postawić. W ostatnim spotkaniu przeciwko Lokomotivowi Daugavpils obawialiśmy się o dyspozycję Edy, ale jak się okazało wykręcił dobry wynik. Swoje dołożył także Kevin, natomiast z drugiej strony nie poszło Dawidowi, Pawłowi, także Hubert po dobrym początku złapał zera i trzeba było ratować wynik, jednak to już było za późno. Chcieliśmy wygrać to spotkanie z bonusem, ale niestety przegraliśmy niewielką różnicą punktów, ale jednak przegrywamy.
- Mimo tego, czy jest w naszej drużynie zawodnik, którego wyróżniłby Prezes na tym etapie sezonu?
- Na ten moment nie. Na razie skupiamy się na tym, by „skleić” drużynę w całość, bo tak jak mówię brakuje nam stabilizacji – nigdy nie wiemy, kto w danym meczu zapunktuje, a kto nie. Ustabilizowanie tej formy i równa jazda zawodników będzie kluczem w najbliższych meczach.
- Wróćmy jeszcze na moment do spotkania w Tarnowie. Dość „gorąco” zrobiło się po samym spotkaniu, co szczególnie można było zaobserwować chociażby w mediach społecznościowych…
- Wszyscy doskonale wiemy jakimi meczami są spotkania z Unią Tarnów, tym bardziej, że kilka dobrych lat nie były one rozgrywane. Przegraliśmy ten mecz, cała drużyna wyraziła skruchę, natomiast początek tego spotkania pokazał, że byliśmy na dobrej drodze i mieliśmy szansę je wygrać. Niestety, w dalszej części spotkania gospodarze dopasowali się do toru i jedyne co nam zostało to tylko przeprosić Kibiców za ten mecz. Wierzę także mocno, że z Tarnowem jesteśmy w stanie sięgnąć po pełną pulę punktów i pokażemy, że te derby będą nasze.
- Dwie bolesne porażki w ostatnim czasie, tym samym nie sposób nie zapytać o to, jaka atmosfera panuje w drużynie?
- Atmosfera w drużynie jest dobra. Po ostatnich meczach spotykamy się wspólnie z drużyną – nasi zawodnicy chcą ze sobą przebywać. Do tego mieliśmy kilka spotkań integracyjnych, w zespole nie ma żadnych nieporozumień, czy też „zgrzytów”. Natomiast brakuje nam w tym roku tego wyniku sportowego, a to kładzie szalę na wszystko.
- Przed naszym zespołem wyjazd do Poznania i mówiąc wprost – bardzo ciężkie zadanie. Jak zapatrujecie się na to spotkanie?
- Będzie ciężko, ale dopóki mamy szansę stawiamy na chłopaków i będziemy się starali przygotować jak najlepiej do tego spotkania i „wykręcić” tam dobry wynik. Jedziemy dla naszych Kibiców i będziemy chcieli zaprezentować się jak najlepiej.
Rozmawiał: Adrian Niemczak
