Mateusz Kędzierski - Canal+
Data dodania: 10 lutego 2023 r. w kategorii: Kategoria główna

O szansach zespołów drugoligowych oraz klubie z Rzeszowa wypowiedział się na łamach portalu polskizuzel.pl dziennikarz Canal+ Mateusz Kędzierski. Jak możemy przeczytać, jego zdaniem walka o awans najprawdopodobniej rozegra się pomiędzy dwoma ekipami. Tutaj największe szanse daje ekipie z rodzinnego Rzeszowa oraz tegorocznemu spadkowiczowi z 1. Ligi Żużlowej.Jestem przekonany, że po ostatnim okresie transferowym mamy w drugiej lidze dwóch wielkich faworytów. Rzeczywiście, zacząłbym od Texom Stali Rzeszów, która ma naprawdę ciekawy i bogaty w zagranicznych seniorów skład. Udało się zatrzymać Kevina Woelberta i Eduarda Krcmara, a więc dwóch bardzo solidnych zawodników. Do tego doszedł Marcin Nowak. Nie wiem, czy to hit transferowy, ale na pewno duże wydarzenie. Byłem zaskoczony, bo mówimy o zawodniku, który był ostatnio solidnym pierwszoligowcem. Tacy żużlowcy rzadko decydują się na zejście ligę niżej. Jak już powiedziałem, nie wiem, czy to bomba, ale coś czuję, że Marcin będzie w czołówce najskuteczniejszych jeźdźców drugiej ligi.

Choć od końca listopadowego okresu transferowego minęło już dobre kilka tygodni, to w naszym klubie doszło do kolejnego transferu. Mowa tutaj o Jacku Trojanowskim. - Uważam, że ten człowiek będzie olbrzymią wartością dodaną dla klubu. To też jasny sygnał dla całego środowiska, że w Rzeszowie mierzą wysoko.

O ile sztaby szkoleniowe wciąż są w fazie budowy, to składy drużyn na sezon 2023 w 99% są już pozamykane. Najbardziej zaskoczyli "ex" rzeszowianie.Dwa najbardziej zaskakujące ruchy dotyczą Scotta Nichollsa i Hansa Andersena, którzy trafili do Rawicza. Pierwszy już dawno nie jeździł w polskiej lidze. Ostatnio był raczej komentatorem czy dziennikarzem żużlowym. W przypadku Duńczyka wydawało się, że to już koniec kariery. Tymczasem obaj wracają. To dla mnie największe zaskoczenia. Kompletnie się tego nie spodziewałem.

Wracając do Rzeszowa, kilka słów o składzie. Jak zapatruje się na transfer Jonasa Jeppesena, który przenosi się z ekstraligowego Włókniarza Częstochowa? - Trudno powiedzieć. Jonas był w zeszłym roku niezwykle sfrustrowany. Widziałem to, kiedy jeździłem na mecze PGE Ekstraligi. Nie jeździł, grzał ławę i był zmieniany przez juniorów Włókniarza. Wiem jednak, że miał spore problemy zarówno zdrowotne, jak i rodzinne. Powiedział mi nawet, że stracił dwie bliskie mu osoby. Nie drążyłem tematu, ale wiem, że było mu trudno. Teraz jest wielką niewiadomą. W mojej ocenie to dla niego sezon ostatniej szansy. Jeśli ma nadal jeździć, to musi pokazać, na co go stać. Poza tym ciekawym ruchem w drugiej lidze jest pozyskanie przez rzeszowian Jacoba Thorssella. Był bardzo skuteczny w barwach Kolejarza Opole. Wraca też stary dobry znajomy, czy Peter Kildemand. W sezonie 2015 on i Kenni Larsen jeździli doskonale dla Żurawi. Zobaczymy, czy tym razem „Pająk” się odbuduje. Formy szuka już długo i mam wrażenie, że dla niego to też ostatnia szansa. Jest z nim podobnie jak z Jeppesenem. Anże Grmek to może być numer jeden wśród młodzieżowców zagranicznych. Faktycznie zapowiada się jednak ciekawa rywalizacja, bo Stal pozyskała także Philipa Hellstroem-Baengs’a. W odwodzie pozostają Rune Thorst i Anders Rowe. Jeśli chodzi o Polaków, to pewniakiem jest Mateusz Majcher, który miał w zeszłym roku swoje problemy. Oby teraz odzyskał radość z jazdy.

Co z drugim kandydatem do awansu, o którym wspomniał? - Tym drugim jest Start Gniezno. Spadkowicz z pierwszej ligi ma dwóch ciekawych Australijczyków, czyli Josha Pickeringa i Sama Mastersa. Obaj byli w zeszłym roku bardzo skuteczni. Do swojego klubu po niezbyt udanym sezonie wraca Kacper Gomólski. Na pewno będzie mu zależeć na odbudowaniu formy. Znakiem zapytania jest natomiast Hubert Łęgowik. Potrafi się ścigać, ale w sezonie 2022 chyba zablokował się po poważnym upadku z początku rozgrywek. Na dobre wyniki stać także Tima Soerensena. Większe szanse dałbym jednak rzeszowianom, bo mają przewagę w formacji seniorskiej. Jedyna wątpliwość to w zasadzie pozycja U24, bo Stal ma Mateusza Tudzieża i Rafała Karczmarza. Oni są dla mnie pewną niewiadomą.

W lidze pojedzie również Opole, Rawicz, Daugavpils, Tarnów i Piła. Kto mógłby sprawić największą niespodziankę i stać się swego rodzaju czarnym koniec rozgrywek? - Nie potrafię wskazać jednego takiego zespołu. Ciekawy skład jest znowu w Opolu. Myślę, że będą nadal skuteczni na własnym torze. Atutem powinien być Oskar Polis. To dla mnie lider z prawdziwego zdarzenia. Zobaczymy także, jak uzupełnią pozycję U24 i jak ostatecznie potoczą się losy Rune Holty. Sporo krwi faworytom może napsuć również Metalika Recycling Kolejarz Rawicz, a także Unia Tarnów, choć Jaskółki będą groźne przede wszystkim na własnym torze. W tym zespole z wielką uwagą będę obserwować Williama Drejera. Miałem okazję go poznać. Jest bardzo perspektywiczny, skromny, ale też pewny siebie. Moim zdaniem przed nim wielka kariera. Nie zdziwię się, jeśli będzie w TOP 3 najlepszych młodzieżowców rozgrywek.

 

Źródło: polskizuzel.pl