Mateusz Tudzież: Ja tę okazję otrzymałem i z chęcią z niej skorzystałem
Data dodania: 18 stycznia 2023 r. w kategorii: Kategoria główna

O minionym sezonie spędzonym w Ekstralidze U24, planach na rok 2023 w barwach Texom Stali Rzeszów i zmianach regulaminowych porozmawialiśmy z naszym nowym zawodnikiem - Mateuszem Tudzieżem. Zapraszamy na rozmowę.

 

 

Mateusz, jeszcze raz witamy w Rzeszowie! Większość kariery spędziłeś w Rybniku, ostatnio w Lublinie, głównie w sezonie 2022 w Ekstralidze U-24 z bardzo dobrym skutkiem. Jak mógłbyś ocenić cały ten miniony sezon pod kątem właśnie uczestnictwa w tych rozgrywkach, bo jest to nowy przepis, nowy twór. Jak to z Twojej perspektywy wygląda?
Mateusz Tudzież: Witam serdecznie. Jak dla mnie, jak na pierwszy rok super to wyszło. Większość uważała, że będzie to dość amatorsko wyglądać, ale naprawdę wszystkie kluby świetnie, solidnie przygotowały się do tych rozgrywek. Przede wszystkim jest to liga stworzona dla zawodników, którzy tej jazdy bardzo potrzebowali, szukali każdej możliwości jazdy i łapania doświadczenia. Ja tę okazję otrzymałem i z chęcią z niej skorzystałem, bo to były pewne mecze i praktycznie z zawodów na zawody miałem do objechania te 6 biegów, które są o wiele cenniejsze od jakichkolwiek treningów indywidualnych.

Poza samą ligą do lat 24 otrzymałeś od swojego klubu dwie szanse na zaprezentowanie się w najlepszej lidze świata, z czego szczególnie jedną wykorzystałeś rewelacyjnie. W meczu z Ostrowem Wielkopolskim wygrałeś swój bieg przyjeżdżając przed nie byle kim, bo przed klubowym kolegą Dominikiem Kuberą oraz Olivierem Berntzonem i Chrisem Holderem, czyli jakby nie było liderami swoich drużyn.
Mateusz Tudzież: To z pewnością uczucie, którego do końca życia się nie zapomni. Z tego miejsca chciałbym jeszcze raz bardzo podziękować za szansę, na którą czekałem tak naprawdę cały rok i myślę, że wykorzystałem ją bardzo dobrze, pomimo drugiego biegu, w którym nie poszło tak dobrze jak w pierwszym, ale bardzo cieszę się z tego co było.

W 2. Lidze od tego sezonu wchodzą dwa kolejne przepisy skierowane do zawodników kończących wiek juniora, a mowa tutaj o pozycji U-24 oraz pozycji zawodnika „rezerwowego” spod numeru 8, z którego występować będą zawodnicy w kategorii U-23. Jak zapatrujesz się na tego typu przepisy?
Mateusz Tudzież: Na pewno jest gdzieś tam łatwiej dla nas, dla zawodników przechodzących z wieku juniora. To przejście jest mniej bolesne, niż to było jeszcze kilka lat temu. Łatwiej jest na samym początku konkurować z zawodnikami w podobnym wieku, niż od razu z o wiele bardziej doświadczonymi seniorami, którzy od lat ścigają się na najwyższym poziomie czy to w Ekstralidze, pierwszej czy drugiej lidze. Teraz przy tych przepisach mamy to miejsce w podstawowym składzie zapewnione i możemy na spokojnie rywalizować w meczu z tymi bardziej doświadczonymi zawodnikami, przy okazji zdobywając od nich niezwykle cenne doświadczenia.

W Lublinie w zeszłym roku w lidze U-24 wykręciłeś najlepszy wynik w drużynie, a jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jak przewidujesz swoje występy w barwach Texom Stali Rzeszów w sezonie 2023?
Mateusz Tudzież: Indywidualnie jak co roku, chcę przede wszystkim nie stać w miejscu. W lidze natomiast to już wiadomo, że będzie to poziom wyżej, bo rok temu głównie ścigałem się z zawodnikami w kategorii U-24. Tutaj będą już jednak seniorzy, którzy kilka, kilkanaście lat już jeżdżą na żużlu i tego obycia na motocyklu zdobyli naprawdę sporo. Jeśli chodzi o moją średnią na mecz to nie chciałbym schodzić poniżej tego co wykręciłem w tym roku.

Tak jak wspomniałeś, w lidze występować będą niezwykle doświadczeni zawodnicy. Chociażby w naszej drużynie jest Peter Kildemand, który spędził sporo lat w Ekstralidze oraz zwyciężał w cyklu Grand Prix. Jest też Marcin Nowak, czy też Jacob Thorssell. Czy w tym składzie widzisz kogoś, komu chciałbyś się przyglądnąć, podpytać o ustawienia, sprawy wokół żużlowe czy pracę całego teamu?
Mateusz Tudzież: Tak naprawdę od większości zawodników. Na pewno będzie o to prościej, bo w zawodach młodzieżowych byliśmy sami wokół innych młodych zawodników i tego doświadczenia nie mamy za dużo, a wnioski, które wyciągaliśmy z toru konsultowaliśmy jedynie ze sobą. Każdy z nas uczył się dopiero tego wszystkiego, a teraz mamy w drużynie doświadczonych seniorów, którzy jeżdżą już te kilkanaście lat i mają znacznie większą wiedzę, więc będzie prościej o otrzymanie konkretnej i trafnej rady, zarówno jeśli chodzi o tor, sprzęt czy właśnie funkcjonowanie teamu.

Chciałbym jeszcze korzystając z okazji pozdrowić wszystkich Kibiców biało-niebieskich. Jak mówiłem na prezentacji, jest mi niezmiernie miło, że będę reprezentował barwy klubu z Rzeszowa i chcę jeszcze raz bardzo podziękować za niezwykle ciepłe przywitanie. Do zobaczenia na trybunach i mam nadzieję, że zobaczymy się w jak najliczniejszym gronie!

 

Rozmawiał Łukasz Dębski