Paweł Miesiąc: Długo czekałem na taki występ
Najskuteczniejszy w tym sezonie występ zanotował w ostatnim meczu Paweł Miesiąc, który był bliski uzyskania w nim „płatnego” kompletu punktów. Popularny Łełek zapisał na swoim koncie 12 punktów z bonusem, a jedyny punkt stracił na rzecz lidera Polonii Piła, Artura Mroczki. Warto dodać, że był to drugi mecz naszego wychowanka, w którym zdobył dwucyfrową zdobycz.
- Paweł, świetny występ w Twoim wykonaniu, „płatny” komplet był bardzo blisko – na tak jadącego Pawła Miesiąca czekaliśmy od początku sezonu…
- Bardzo czekałem na taki występ, jak w tym meczu z Piłą. Pierwsze spotkanie przy Hetmańskiej w tym sezonie, w moim wykonaniu było totalną porażką, natomiast w drugim było nieco lepiej. Potrzebowałem tego czasu, by dobrać odpowiednie ustawienia na tym torze i jazdę na tym owalu, bo trzeba przyznać, że jest on specyficzny i inaczej trzeba wszystko poukładać w porównaniu z innymi torami. Ten mecz pokazał, że już jest lepiej i mam nadzieję, że w następnych meczach będzie to wyglądać tak, jak w tym spotkaniu.
- W domowych spotkaniach notujesz zwyżkową formę – pierwszy mecz bez punktów, w drugim 5 „oczek”, a teraz 12+2. Wszyscy trzymamy kciuki, by tendencja ta utrzymała się do końca sezonu, natomiast powiedz z czego to wynika?
- W ostatnim meczu nie trzymałem się ustaleń, który poczyniliśmy z teamem – chciałem iść z ustawieniami w dobrą stronę, a wyszło gorzej, na szczęście wszystko ułożyło się tak, że minimalnie wygraliśmy. Natomiast w tym spotkaniu od początku do końca trzymałem się przedmeczowych ustaleń i wszystko „zagrało”, tak jak powinno.
- O nietypowej godzinie - 19:44, nawiązującej do roku założenia klubu rozpoczęliśmy ostatnie spotkanie. Nie tylko, w tym, ale także w poprzednich sezonach miałeś okazję jeździć mecze o różnych porach. Która z nich jest najbardziej optymalna dla Ciebie?
- Jeśli chodzi o mnie to zdecydowanie bardziej wolę mecze o późniejszych godzinach. Przede wszystkich jest dużo chłodniej, aniżeli w dzień, a także dla Kibiców jest to dużo dogodniejsza pora, gdyż większość osób ma wolne wieczory. Do tego dodać można, że żużel przy jupiterach ma swój szczególny klimat i jest to zdecydowanie inny speedway.
- Przed nami spotkanie, na które bardzo mocno czekali nasi Kibice – mowa oczywiście o Derbach Południa. Jako wychowanek rzeszowskiej drużyny z całą pewnością masz świadomość tego, jak ważnym wydarzeniem w środowisku są spotkania rzeszowsko-tarnowskie, a także jak długą i bogatą tradycję mają. Jak zapatrujesz się na najbliższą potyczkę w „Jaskółczym Gnieździe”?
- Do meczu w Tarnowie przystąpimy z bojowym nastawieniem. Mamy świadomość tego, że dla Kibiców spotkania z Unią mają swój dodatkowy smaczek i podczas tych potyczek na trybunach panuje wyjątkowy klimat, dlatego tym bardziej będziemy chcieli zwyciężyć w tym spotkaniu. Wiem też, że zorganizowany wyjazd na to spotkanie organizują nasi Kibice – liczymy na mocny doping, który pomoże nam zwyciężyć w najbliższym meczu i podtrzymać serię zwycięstw.
- Czy coś jeszcze chciałbyś przekazać naszym Kibicom?
- Bardzo dziękujemy za doping na meczach, które już za nami i gorąco zachęcam, byście w jeszcze większej liczbie przybywali na nasze mecze.
Rozmawiał: Adrian Niemczak
