Paweł Miesiąc: Punkty są nam bardzo potrzebne
Data dodania: 03 lipca 2022 r. w kategorii: Kategoria główna

Już za kilka godzin w rewanżowym spotkaniu zmierzymy się w wyjazdowym meczu z drużyną SpecHouse PSŻ-u Poznań. Przed tym spotkaniem porozmawialiśmy z zawodnikiem naszego zespołu, Pawłem Miesiącem.

- Paweł, przed Wami trudne zadanie – wyjazd do Poznania i walka o ligowe punkty, potrzebne wręcz jak przysłowiowy „tlen” do walki o fazę play-off…
- W tym sezonie jedzie mi się zdecydowanie lepiej na wyjazdach, aniżeli u siebie – tamte tory odpowiadają mi bardziej. W ostatnim meczu z Piłą, kiedy już znalazłem dobre przełożenia, to na meczu z Daugavpils zastałem zupełnie coś innego, co mnie zaskoczyło. Natomiast co do meczu w Poznaniu, mamy świadomość tego, że jest to mocna drużyna, co pokazali chociażby w spotkaniu w Rzeszowie, tym bardziej będą mocni. Przed tym meczem na pewno potrenujemy i pojedziemy do Poznania powalczyć o punkty, których bardzo potrzebujemy.

- Wróćmy jeszcze do ostatniego meczu z Lokomotivem Daugavpils. Niestety, nie poszło ono po naszej myśli. Co możesz powiedzieć o tym spotkaniu?
- Zawiedliśmy w tym meczu nie po raz pierwszy – po prostu byliśmy gorsi. Nie mamy atutu własnego toru, byliśmy wolniejsi na starcie, a na dystansie nie dało rady nic zrobić. Stadion przed tym meczem mieliśmy dostępny dopiero dzień przed zawodami. Byliśmy pewni tego, że ten tor będzie zbliżony do tego, jaki mieliśmy na meczu z Polonią Piła, ale niestety po longtracku zrobiono tą równiarkę i ten tor po tym jedynym treningu nie zrobił się taki, jakiego oczekiwaliśmy.

- Kibice oglądający to spotkanie mogli dostrzec, że w zasadzie jedyną ścieżką, która „chodziła” w tym spotkaniu była ta przy krawężniku…
- Szczerze mówiąc to nie jest tor, jaki mi odpowiada. Ja potrzebuję toru do walki, a nie jednej ścieżki, tak jak to było w tym spotkaniu. Najbardziej optymalnym dla mnie jest taki, na którym można ścigać się zarówno po wewnętrznej, jak i po zewnętrznej, natomiast na tym torze były rynny. Do tego przegrywaliśmy starty, goście w nie wjeżdżali. Niestety nie miałem takiej prędkości, jakiej bym oczekiwał…

- Ten ostatni czas nie jest łatwy dla drużyny, dla Was - zawodników. Co czujesz w takich momentach?
- Takie chwile to trudne momenty dla sportowca – takie chwile nie są mobilizujące do dalszej pracy. Zawsze w takich chwilach dużo myślę o tym co się wydarzyło, analizuję wszystko na chłodno i staram się wyciągać wnioski. Chłopcy z Daugavpils pokazali się bardzo dobrze, tak jak wspomniałem – wygrywali starty i po prostu wygrali ten mecz.

- Chciałbyś skierować jakieś słowo do Kibiców?
- Chcieliśmy zmazać plamę i poprawić się po meczu w Tarnowie, który totalnie nam nie wyszedł, jednak niestety to się nie udało i tym razem nie sprostaliśmy temu zadaniu. Mamy dziury w składzie, nie jesteśmy tak szybcy jakbyśmy tego chcieli. Musimy coś zmienić całkowicie w drugą stronę, bo nie tak powinno to wyglądać.

Rozmawiał: Adrian Niemczak