Peter Kildemand: Kiedy dostałem propozycje przyjścia do Rzeszowa, to szybko się na nią zdecydowałem.
Data dodania: 10 listopad 2022 r. w kategorii: Kategoria główna
Po 7 latach wraca jeden z ulubieńców rzeszowskiej publiczności, były uczestnik cyklu Grand Prix, czy srebrny medalista Indywidualnych Mistrzostw Europy z 2014 roku - Peter Kildemand! Peter bardzo dobrze wspomina starty w Rzeszowie, co bez wątpienia potwierdza fakt, iż decyzję o dołączeniu do Texom Stali Rzeszów podjął bardzo szybko. O wspomieniach, składzie i planach porozmawialiśmy z popularnym "Pająkiem". Zapraszamy na rozmowę.

 

Witaj z powrotem Peter! Wracasz do Rzeszowa po 7-letniej przerwie. Jakie to dla Ciebie uczucie?
Witam wszystkich! Czuję się bardzo dobrze. Mam bardzo dobre wspomnienia z Rzeszowa, spędziłem tu fajny czas. Kiedy dostałem propozycje przyjścia tutaj, do Rzeszowa, to szybko się na nią zdecydowałem. Poza tym przedstawiony projekt, pomysł na zespół bardzo mi się podoba, jest dużo fajnych chłopaków w zespole. Drużyna wygląda na bardzo dobrą z zawodnikami, z którymi dobrze się znam i już nie mogę się doczekać startu nowego sezonu. Jestem bardzo zadowolony, że wróciłem do Rzeszowa.

Rozumiem, że gdy dostałeś ofertę z Rzeszowa, to pewne wspomnienia wróciły? Jeździłeś wtedy w Ekstralidze i byłeś drugim najlepszym zawodnikiem w drużynie tuż obok Grega Hancocka.
Tak, zdecydowanie. To był bardzo dobry rok dla mnie indywidualnie, jak również w rzeszowskiej drużynie z Gregiem Hancockiem i mam bardzo dobre wspomnienia z tego okresu.

Pomimo upływu lat, wiele Kibiców bardzo dobrze Cię wspomina i od lat chciała Twojego powrotu do drużyny. Wreszcie się udało. Jesteś świadomy, że masz tu wielu fanów?
Nie wiem, czy wiem, ale to bardzo miłe i ciesze się, że będą mógł znów dawać radość rzeszowskim kibicom i, że również ten rok będzie szczęśliwy dla mnie.

Kilka ładnych lat temu ukazał się artykuł, w którym wspomniałeś, że chciałbyś kiedyś wrócić do Rzeszowa. Od tego czasu Rzeszów bardzo się zmienił. Miałeś już okazję do pozwiedzania miasta?
Tak oczywiście, miałem okazję zobaczyć Rzeszów, kiedy miałem spotkania z zarządem klubu podczas rozmów kontraktowych, jak tez przy okazji prezentacji i czasu przed nią. Rzeszów jest świetnym miejscem do codziennego życia i jest tu dużo świetnych osób, z którymi nie mogę doczekać się współpracy w nowym sezonie.

Chciałem zapytać o plany na przyszły sezon. Założyłeś sobie jakieś cele drużynowe, jak i indywidualne?
Wciąż jest zbyt wcześnie na takie deklaracje. Drużyna wygląda na bardzo mocną, znam się z wieloma zawodnikami z drużyny i wiem, że możemy zrobić bardzo dobry wynik dla zespołu w 2 lidze żużlowej. Potrzebujemy znaleźć się w rundzie play-off i kolejno powalczyć o awans do pierwszej ligi. To są moje plany na zespół i uważam, że jest to do zrealizowania, mówiąc całkiem szczerze. Osobiście w tym sezonie zmagałem się z kontuzjami, które zabrały mi dużą część sezonu, ale na szczęście sezon jest już za nami i patrzę pozytywnie w przyszłość. Czuję się już dobrze, przygotowania trwają. W tym roku chce skupić się przede wszystkim na drużynach, w których będę startował. Na tym będzie mi najbardziej zależało i życzę sobie oczywiście, aby omijały mnie jakiekolwiek problemy, czy kontuzje.

Ostatni czas był bardzo ciężki dla Ciebie. Czy teraz jest już wszystko w porządku ze zdrowiem?
Tak, to była długa droga. Na przestrzeni lat kilka tych kontuzji mi się przytrafiło, ale teraz wyszedłem już na prostą, wróciłem do pełnej sprawności i zaczynam przygotowania do nowego sezonu, więc jestem z tego bardzo zadowolony.

Na koniec chciałbym pozdrowić wszystkich rzeszowskich Kibiców. Jestem bardzo szczęśliwy, że wróciłem do Rzeszowa. Mam nadzieję, że zobaczymy się wszyscy na stadionach w sezonie 2023. Jestem przekonany, że to będzie dla nas dobry sezon. Do zobaczenia!

 

Rozmiawiał Łukasz Dębski