Szymon Bańdur: Ligowy debiut to ważne i dające dużo radości doświadczenie
Data dodania: 20 lipca 2022 r. w kategorii: Kategoria główna

Kolejne wyjątkowe spotkanie w tegorocznych zmaganiach ligowych zanotował Szymon Bańdur, który po Konradzie Mikłosiu jest drugim młodzieżowcem Texom Stali Rzeszów inaugurującym swoje ligowe jazdy w sezonie 2022. Po spotkaniu z Kolejarzem Rawicz zamieniliśmy kilka słów z młodym zawodnikiem.

- Szymon, ligowy debiut za Tobą. Co prawda nie udało się go zwieńczyć zdobyczą, ale z całą pewnością był to dla Ciebie wyjątkowy dzień…
- Na pewno jest do dla mnie ważne i dające dużo radości doświadczenie – cieszę się, że mogłem wystąpić w debiutanckim meczu. Cieszy też wynik drużyny – zwycięstwo po emocjonującym spotkaniu, zaś z drugiej szkoda, że ten wynik indywidualny słaby, ale będę robił wszystko, by w kolejnych meczach było lepiej.

- Czułeś presję, bądź stres przed tym meczem?
- Szczerze to nie czułem większej presji, za co chcę bardzo podziękować klubowi. W momencie, kiedy zapadła decyzja o moim debiucie, myślałem, że ten stres będzie większy. Pewności dodał mi także trening w piątek przed meczem, w którym myślałem, że byłem dobrze „dograny”. Najbardziej szkoda tego biegu juniorskiego, który mi nie wyszedł i w dalszej części zawodów zgubiłem właściwe ustawienia. Podsumowując – to był dla mnie ważny dzień i bardzo fajne doświadczenie, które na pewno przyda mi się w kontekście przyszłości.

- Szymon, zapewne są wśród naszych Kibiców osoby, które nie do końca znają Twoje żużlowe początki. Przybliż wszystkim proszę, jak one wyglądały…
- Pochodzę z okolic Tarnowa, mieszkam w Skrzyszowie. Pamiętam, jak od najmłodszych lat, wspólnie  razem z mamą chodziliśmy na żużel i w zasadzie polubiłem ten sport od samego początku. Szczególnie urzekł mnie zapach spalanego metanolu, który unosi się wokół stadion i pokochałem ten sport. Po czasie namawiania rodziców udało zapisać się do szkółki Janusza Kołodzieja. Zaczynałem od motocykli typu pitbike, a następnie stopniowo od mniejszych, przez większe, aż po te docelowe – o pojemności 500 cc.

- W tym sezonie notowałeś głównie występy podczas poszczególnych rund DMPJ, a także zaliczyłeś bardzo udany turniej przy Hetmańskiej – mowa oczywiście o Młodzieżowych Mistrzostwach Polski Par Klubowych, dokładając bardzo ważne 7 „oczek” do dorobku naszej drużyny i objeżdżając dużo bardziej doświadczonych kolegów, jak chociażby Bartłomieja Kowalskiego. Jak odniesiesz się do wspomnianych zawodów i Twoich występów w nich?
- Dokładnie tak – Drużynowe Mistrzostwa Polski Juniorów były moimi pierwszymi oficjalnymi zawodami, po zdaniu licencji. Przed przystąpieniem do egzaminu zaliczyłem kilka biegów z innymi zawodnikami w czwórkę. Tegoroczne zmagania młodzieżowe były dla mnie także szansą na „objeżdżenie” i zdobycie doświadczenia. Szkoda, że przytrafiło się przy tym kilka upadków i poturbowanych motocykli, ale jazda tam na pewno zaprocentowała. Natomiast tak jak wspomniałeś - udało mi się fajnie zaprezentować podczas parowych zawodów na H69. Z tych zawodów jestem naprawdę zadowolony i  mam nadzieję na jeszcze więcej takich startów.

- W tym spotkaniu otrzymaliście solidną dawkę wsparcia z trybun. Czułeś je na torze i w parku maszyn?
- Kibice dali nam znakomite wsparcie, szczególnie pod koniec i już po zawodach dało się odczuć euforię i pozytywną atmosferę. Bardzo mi było miło i chcę podziękować za to wsparcie.

- Przed naszym zespołem ostatni mecz sezonu i wyjazd do Opola. Z racji młodego wieku, zapewne nie miałeś okazji tam występować, natomiast jak zapatrujesz się na ten mecz?
- Nie miałem jeszcze okazji startować w Opolu, natomiast jeździłem już na torze w Nowodworzu, gdzie zlokalizowany jest mini tor szkółki Janusza Kołodzieja, który moim zdaniem specyfikacją jest zbliżony do tego w Opolu, więc mam nadzieję, że będzie dobrze.

- Koniec sezonu zawsze wiąże się z planowaniem klubowej przyszłości. Czy w dalszym ciągu chciałbyś reprezentować rzeszowski klub?
- Obecnie do października jestem na wypożyczeniu. Po sezonie na pewno będziemy prowadzić rozmowy na temat mojej przyszłości, natomiast myślę, że mogę być pozytywnej myśli.

Rozmawiał: Adrian Niemczak